FKB XXXIII – DuckTank (with a lot of quakka)

Witam 🙂 W totalnie doskonałym stylu (czyt. na ostatnią chwilę) udaje mi się załapać na trzydziestą trzecią edycję FKB. Kto nie wie czym Jest Figurkowy Karnawał Blogowy niech śmiało klika tutaj. Temat zapodany przez mojego serdecznego zioma Dziada z Lasu to „Robimy rzeczy z innych rzeczy”. No to jak tak to tak, proszę uprzejmie! Nawet nie…

Goblin Junk Tank

Postanowiłem podjąć się czynu heroicznego, acz karkołomnego i w pewien sposób naiwnego. Przede mną dłuuugie wieczory malowania, memłania przekleństw pod nosem i plucia sobie w brodę. Następnie kolejne godziny dostawania łomotu na polu bitwy, płaczu nad poległymi żołnierzami i frustracja podczas rozstrzygania wyniku potyczki. Dlaczego? Już śpieszę z odpowiedzią. Otóż postanowiłem pomalować armię do Warhammera…

Necromunda Pit Slaves

Dziś przeniesiemy się w troszkę inny, dawno zapomniany setting do którego pałam miłością równie mocną jak do zielonoskórych. System niestety wziął i zdechł, jak wiele z naszych ukochanych gier 😦 Necromunda!   Uwielbiam ten odłam uniwersum wh40k. Zapomniana planeta, właściwie już wymarła. Ochłapy ludzkości egzystują w hive cities, próbując przetrwać kolejny dzień. Światło słoneczne widzi…

FKB XXX – gobliński czoUg kapitana Blitz’a

Epickość. Nie ukrywam, temat XXX edycji FKB narzucony przez Psborsuka wbił mi delikatnego ćwieka. Przecież ja maluję same małe modele, nie mam żadnej porządnie epickiej armii (za to skirmishowych band aż za dużo), nie lubię przesadzonych Stormcastów ani oklepanych space marinesów. Co robić, co robić??… Wiem! Pomaluję czoUg 😀 Czołgi sa epickie, mają wielkie działa, produkują…