Kolejną edycję Figurkowego Karnawału Blogowego prowadzi Grish z bloga Fat Lazy Painter. Jakby ktoś nie wiedział czym jest FKB i był totalnie świeży w temacie, to tutaj jest link informacyjno – edukacyjny.

 

Tematem XXXI edycji FKB jest „biały kruk”. No to wynalazłem takowego i zmalowałem na szybko w sobotnie popołudnie. Ze swojej strony dodam ze nie biały tylko siwy i nie kruk tylko Kramer. Jake Kramer.

 

Debiut tej postaci przypada na pierwszą edycję kultowego już WARZONE’a. Fabularnie po raz pierwszy pojawił się chyba w komiksie o Golgocie, gdzie u boku Mitch’a Huntera, Valerie Du Val i innych łorzonowych bohaterów spuszcza łomot sługom Legionu Ciemności. Dopiero później doczekał się figurki i zasad do wystawienia w grze (dodatek Warzone: Casualties of War).

 

Jake służył w jednostce niesławnych Wolnych Marines Capitolu, razem z przestępcami, złodziejami, skazańcami i generalnie wszelakiej maści degeneratami. Na ich tle wyróżniał się wyjątkową niesubordynacją oraz niezależnością, co zaowocowało przeniesieniem Kramer’a do spec-opsów, gdzie jego talent do robienia zadymy i stawania wszystkiemu w poprzek mógł zostać w pełni doceniony. Niestety z czasem Jake zdał sobie sprawę, że nikogo nie obchodzi jego los oraz dokonania na polu walki, stając się tym samym zgorzkniałym i cynicznym dziadem.

A oto i zmalowany przeze mnie ludasek, oldskulowo-komiksowe malowanie w 100% zamierzone 🙂

 

No i tak to wygląda. Ze swojej strony dodam tylko, że staroedycyjne  figurki do Warzone’a darzę miłością wielką i bezkrytyczną, jak bardzo szkaradne by nie były. A często niestety bywały 😛

Podoba się?

Bird.

Reklamy