Dziś przeniesiemy się w troszkę inny, dawno zapomniany setting do którego pałam miłością równie mocną jak do zielonoskórych. System niestety wziął i zdechł, jak wiele z naszych ukochanych gier 😦

Necromunda!

 

Uwielbiam ten odłam uniwersum wh40k. Zapomniana planeta, właściwie już wymarła. Ochłapy ludzkości egzystują w hive cities, próbując przetrwać kolejny dzień. Światło słoneczne widzi nieliczna grupa wybrańców/szlachty, zaś większość „ludzkiego mięsa” kłębi się w labiryntach piramido-podobnych miast, żywi grzybem i po prostu stara się nie umrzeć. To nie jest czterdziestka jaką znamy. Tutaj opowieści o space marines’ach wsadza się między bajki, posiadanie zwykłego lasguna jest szczytem luksusu, a zapadająca się konstrukcja miasta codziennością. Nie znajdziemy tu NIC z epickości wh40k, jedynie brud, smród, ubóstwo i kawał solidnego, klimatycznego post-apo 🙂

 

Od jakiegoś czasu konwertuję sobie ludki z myślą o tym właśnie systemie (może ktoś z Warszawy chciałby popykać w Necro, hmm???), a oto część owoców mojej pracy. Pit slaves: Big Red oraz Uncle Acid!

Big Red jest jak widać solidnym kawałem zabijaki, a walki na arenie niewolników to dla niego chleb powszedni. Lubi walnąć prawym sierpowym, poprawić ze łba i na koniec machnąć piłą dla pewności. Jego nienawiść napędzana jest cholera wie czym, wiadomo tylko że jest to zielone, toksyczne i jest tego dużo. Ryjofon do najpiękniejszych również nie należy, zakuto mu zatem ryło w kawał żelastwa – dzięki temu wali ze łba jeszcze skuteczniej. Najpierw bije, a potem i tak nie pyta.

 

Uncle Acid to najlepszy ziom Big Red’a. Na arenie służy wsparciem ogniowym, zwinnością kuny oraz świdrowaniem przeciwników. Elegancko zasadza również kopy z lewej. Jako jedyny zna skład toksycznego paliwa zasilającego Big Red’a, w związku z czym jego obecność jest nieoceniona. W ramach braterskiej solidarności z ziomem również zakuł ryło w kawał żelastwa, co nie raz pozwalało mu zachować twarz w ciężkich sytuacjach.

 

Tak to sobie dwa zakute łby brną przez życie, łojąc dupska nieszczęśnikom stojącym im na drodze 😉

 

W sumie nie wiem czy kogokolwiek interesują linki do ludków/części które tu wrzucam, więc fajnie byłoby dostać jakiś feedback w tym temacie 😉 Big Red to model Masta of Dizasta oraz plecak od maxmini.eu. Piła na łapie znaleziona w pokładach bitsów 😉 Wujcio Kwas to korpus marudera chaosu (GW), noga i prawa ręka z zestawu catachan (GW), główka flagellanta (GW), giwera i mechaniczna noga znów od maxmini.eu, a ręka-świder to oryginalna część z Necromundy 🙂

Na koniec arty z Necromundy (zdaje się że autorstwa Mark’a Gibbons’a, ale nie jestem pewien) które zainspirowały mnie do stworzenia tych modeli:

 

Podoba się??? 🙂

Bird.

Reklamy