̶D̶o̶b̶r̶z̶y̶, źli i brzydcy

Z pokorą przyznaję, że przez ostatni kwartał nie udzielałem się zbyt często na łamach Tabletop Bastards i trochę zostawiłem Aleksa samego z prowadzeniem blogaska. A efekty tego wszyscy widzimy – całe TB pęka w szwach od rozwrzeszczanej, zielonoskórej hałastry. Ale teraz mam zamiar Wam przypomnieć o swoim istnieniu gdyż-albowiem-ponieważ co nieco ostatnio pomalowałem. Teraz jedynie muszę znaleźć chwilę na porobienie zdjęć i nowe materiały spod mojego pędzla zawędrują w bezkres Internetu.
Przewrotnie rozpocznę od …zielonoskórych. Jednak tym razem nieco innych niż te, którymi do tej pory raczył Was Aleks.
Szanowni Państwo!
Oto Merkuriańskie Trio Brzydali!

Merkuriańska Ohyda istnieje w settingu Mutant Chronicles od bardzo dawna. Najpierw w grze RPG, jako bestia, będąca śmiertelnym wyzwaniem dla graczy. Później w postaci bardzo pożądanej karty w kolekcjonerskiej grze karcianej Doomtrooper. W końcu pojawia się jako model w bitewniaku Warzone i szybko staje się jednym z trzech najbardziej rozpoznawalnych schabów Legionu Ciemności (ustępując miejsca jedynie Biogigantowi i Pretoriańskiemu Behemotowi). W okolicach lat milenijnych monstrum doczekało się dwóch wzorów modeli – z czego ten nowszy (z początku lat 2000) był największym modelem wydanym przez Target Games. Co wzbudzało pewne zdziwienie, bo fabularnie Ohyda zawsze była przedstawiana jako ta najlżejsza, najzwinniejsza i najbardziej zakamuflowana ze wszystkich trzech gigantów Legionu.
Mija dziesięć lat i po upadku Target Games, grę wskrzeszają ludzie z Prodos Games, odświeżając przy tym design większości jednostek. Na warsztat została wzięta również i Ohyda. Nie obyło się bez kontrowersji, ponieważ wielu graczom nie podobało się, że nowe Ohydy są znacznie mniejsze od swoich staro-edycyjnych poprzedników. Ja osobiście jestem zachwycony! Detale ostre jak żyleta i świetne, dynamiczne pozy sprawiają, że ciężko mi oderwać od nich wzrok. Zmiana rozmiarów i możliwość wystawiania ich w drużynach do trzech modeli, również postrzegam jako atut. Jak wspominałem, Merkuriańskie są szybkie i atakują z ukrycia – i nareszcie mają modele które to oddają!

-Nef

Reklamy

5 Comments Add yours

  1. Dhil Morgan pisze:

    Super. Całkiem im dobrze w zielonym 🙂 Dałoby się wrzucić jakiś inny model Warzone dla dokładniejszego zobrazowania ich wielkości?

    Polubienie

  2. Efektowna kolorystyka, bardzo mi się podobają 😉

    Polubienie

  3. Marian Pecyna pisze:

    Miło zobaczyć drugiego bastarda w akcji. Zielona tradycja została godnie podtrzymana 🙂

    Polubienie

  4. gervaz pisze:

    Co to za gra bez orków? Jak widać, znaleźli się też w Warzone. Fajnie ich pomalowałeś!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s