Lecę za ciosem – zielonoskórych ciąg dalszy! Klasyczny model night goblińskiego szamana, znany, lubiany i doskonale rozpoznawany. W blistrach oferowanych przez Games Workshop siedzi dwóch zakapturzonych gobo łobuzów , drugiego z nich zaprezentuję niebawem jak tylko chłopak doczeka się sesji zdjęciowej 🙂

Ludek w założeniu ma być szamanem (wiedźmem?) do Frostgrave’owej bandy, ale zapewne użyję go również do moich pierwszych podrygów w Age of Sigmar.

Model malowało mi się niezwykle przyjemnie, na totalnym luzie i bez spiny. Wszystkie detale elegancko wyrzeźbione i wyciągnięte „na wierzch”. Ewentualne nadlewki i linie podziału występowały tutaj w stopniu minimalnym i nie sprawiły większego kłopotu podczas usuwania. Zabawne, że wiele firm współcześnie produkujących ludki nadal nie dorównało do poziomu który GW osiągnęło już lata temu. No ale to tylko taka moja luźna dygresja 😛

A oto i on – nienazwany jeszcze night gobliński szaman:

Na koniec dodam kropelkę próżności i troszku się pochwalę. Szaman został wypatrzony przez szpiegów z GW na moim instagramowym profilu i… zaprezentowano go na oficjalnej stronie producenta. Fejm się zgadza, fakje! 😉

Pozdrosy!

Bird.

Reklamy