Jest i on! Dzielnie nadciąga Steels – ostatni z bandy squig hopperów. Najstarszy z ekipy co widać na pierwszy rzut oka – staroedycyjny, żabi ryjofon wyraźnie wyróżnia się na tle pozostałych wesołków. Do tego rogaty squig ze szczurzym ogonem i mocno dyskusyjne proporcje (taka tam dłoń większa od głowy, heh) dopełniają obrazu całości 🙂

Ze smutkiem stwierdzam, iż malowało mi się ten model najmniej przyjemnie z całej bandy. Nie żebym chłopaka nie lubił, po prostu jego koledzy są moim zdaniem wyrzeźbieni dużo „przyjaźniej”. No i trochę biedaczysko odstaje wyglądem od reszty… ale cóż, taki już los weterana 😉 Przynajmniej jako jedyny dorobił się stalowego mieczyka!

A oto i Steels na swym rogatym wierzchowcu:

 

A już jutro wpis podsumowujący, zdjęcie rodzinne i kilka sentymentalnych grafik.

Bird.

 

Reklamy