Tytuł dzisiejszego wpisu mówi właściwie wszystko – nic dodać, nic ująć 🙂 Zgodnie z obietnicą, dziś na świeczniku mamy „zwierzątka” Ruperta Leicht’a czyli małe, śmierdzące demony papy Nurgla.

Jako że mackoręki Rupert raczej unikał towarzystwa innych, całe dnie spędzał w oberżanej piwnicy, z dala od światła i nieprzyjaznych spojrzeń gości. Pewnego dnia, pośród beczek skwaśniałego piwa zauważył dość paskudne stworzenie – śmierdzące i odrażające jak on sam, jednak nieco mniejsze i podejrzanie nadgniłe. Podobnych kompanów (w różnym stadium rozkładu) zaczęło przybywać coraz więcej, w miarę jak Rupert karmił je nadgniłymi resztkami z kuchni, oraz czymkolwiek co akurat wpadło mu pod rękę. Byli to jego jedyni przyjaciele, którzy już wkrótce sporo namieszają zarówno w gospodzie, jak i poza nią…

A oto i nasze gwiazdy!

Zgniłek numer 1:

 

Śmierdziel numer 2:

Ropniak numer 3:

Gnojak numer 4:

No i na koniec zdjęcie grupowe 😀

Modele Nurglingów to tzw. „Rotten Puppets” z oferty maxmini.eu

Podoba się?

W następnej odsłonie nurglowej bandy: starszy brat śmierdziuchów 😉

Bird

 

Reklamy