FKB vol. 24 – Złoczyńca! – Lord of Plagues (Wolfgang Wurstlieb)

 

Złoczyńca!
Ach, jakże wdzięczny temat!
Nie ukrywam, długo zastanawiałem się jakiego ludaska zaprezentować z okazji XXIV edycji Figurkowego Karnawału Blogowego którego gospodarzem jest w tym miesiącu Tomek z bloga Sobie maluję.

Na celowniku byli m.in.: Liczmistrz Heinrich Kemmler, Vlad von Carstein, orkowy Warboss do wh40k i jeszcze kilka innych mało przyjemnych postaci😉 Jednakże koniec końców zdecydowałem się zrealizowac projekt z którym nosiłem się od dłuższego czasu.

Panie i Panowie, przed Wami niesławny rzeźnik z Mordheim, sługa wielkiego obrzydliwca i ucieleśnienie wieprzowego obżarstwa – Wolfgang Wurstlieb!

Wolfgang prowadził w Mordheim sklep z mięsem i wędlinami. Do swych przetworów wpychał zgniłe mięso niewiadomego pochodzenia, a klienci jego sklepu nad wyraz często chorowali i skarżyli się na rozstroje żołądka oraz przedziwne wysypki na które żaden lekarz nie znał lekarstwa.

 

Okrutna prawda jest taka, że Wurstlieb był oddanym kultystą Nurgla, który z premedytacją przemycał zarazę do żołądków mieszkańców Mordheim. Wielki obrzydliwiec postanowił nagrodzić swego wiernego sługę nad wyraz szpetną mutacją. Gdy pewnego ranka Wolfgang obudził się, zamiast słów z jego ust wydostało się głośne chrumknięcie. Gdy spojrzał w lustro jego oczom ukazał się nabrzmiały ryjek i oklapnięte świńskie uszy. Chwycił zatem za swój zardzewiały tasak i ruszył chwalić imię swego pana w mrocznych zaułkach Mordheim…

 

Figurka jest oczywiście konwersją Lorda Plagi od Games Workshop, który jest moim skromnym zdaniem jednym z najbardziej udanych modeli w historii tej firmy. Świński łepek pochodzi z oferty maxmini.eu, a tasak to po prostu choppa od orkowych chłopaków🙂

Podoba się?🙂

Kwik, kwiiiik!

Bird

Tekla na sterydach!

Twój pupil jest kudłaty, przyjazny, biega na czterech łapkach i wabi się Burek?
Och…
To urocze…

Bo widzisz…
MÓJ PUPIL TO 15 TON CZYSTEJ NEKROTECHNIKI! Czarna Wdowa to ostateczne narzędzie zagłady Apostoła Wojny – Algerotha, które brutalnie przetacza się przez pole bitwy, siejąc śmierć i zniszczenie! Na łbie ma bliźniacze działa Ashnagaroth, które z korporacyjnych pancerzy robią ser szwajcarski, a tytaniczne odnóża obracają w perzynę wszelkie ludzkie okopy i zasieki. Ta maszyna stanowi idealną fuzję układów hydraulicznych z ożywioną tkanką i cała wręcz ocieka smarem zmieszanym z organiczną wydzieliną. A widzisz ten odwłok? Cały pulsuje od Mrocznej Harmonii! Patrz uważnie, bo kolejna partia ożywionych legionistów zaraz zostanie wypluta!
…przypomnij mi proszę, jak nazywa się twój piesek?

-Neph

Malowanie: Michał „Neph” Rudzki
Zdjęcia: Angelika Ochendowska
Gra: Warzone Resurrection
Wydawca: Prodos Games

FKB vol. XXIII Symbol – Carnival of Chaos

faaaididmale660

Temat zapodany przez Luca Lagao z Gorzej się nie da bardzo przypadł mi do gustu. Szczerze mówiąc od pierwszej chwili miałem przed oczami symbol, który jest jak dla mnie jedną z głównych ikon Starego Świata.

 

Trzy koła połączone w trójkąt. Wiecie co to oznacza? Dokładnie tak! Stary, dobry Papa Nurgle nadciąga w otoczeniu much, zgnilizny i wszechogarniającego fetoru.

Nurgle_icon

 

Nurgle jest dla mnie nieodłącznym elementem i pewnego rodzaju metaforą Starego Świata. Imperialne miasta i osady nie są w moim odczuciu miejscami imponującymi, heroicznie wzniosłymi i godnymi podziwu. Są to zazwyczaj brudne, zapyziałe mieściny, w których ludzkie ekskrementy ściekają po ulicznym bruku, wszędzie dookoła panuje zaduch, smród jest wszechogarniający, a wszelakie choroby i dolegliwości są na porządku dziennym. Najstarszy z bogów Chaosu pożywia się właśnie tym wszystkim, jego duch jest dzięki temu wszechobecny – nikt nie może mu uciec. Jako bóg chorób i śmierci cierpliwie czeka na to co jest mu należne. W końcu każdy, nawet najtwardszy krasnolud, kiedyś umrze…

Dzięki narzuconemu tematowi w końcu zabrałem się za sklejanie i malowanie bandy Mordheimowych zgniłków🙂 Chciałem aby modele były nieszablonowe, ciekawe i najzwyczajniej w świecie niepowtarzalne. Postawiłem zatem mocno na wszelakie konwersje które nie ukrywam, ostatnimi czasy sprawiają mi najwięcej fun’u. Co prawda ekipa nie jest jeszcze w komplecie, ale większość została zrobiona. Póki co fotki są mocno poglądowe, zrobione specjalnie na potrzeby FKB. Więcej porządnie wyglądających zdjęć wrzucę jak domaluję brakujące modele. A póki co śpiewajmy razem:

„Buboes, phlegm, blood and guts!

Boils, bogeys, rot and pus!

Blisters, fevers, weeping sores!

From your wounds the fester pours”

 

Ekipa głównodowodząca całym zamieszaniem😉

oraz kilka nurglingów zakupionych w maxmini.eu😉

 

 

Pozdrowienia od szalonej karawany!

 

Bird.

Town Goblins

Co się stanie kiedy kilku zielenoskórych kurdupli o małych móżdżkach (ale wielkim ego) połączy swoje moce? Cóż, na pewno nic dobrego…
Tak jest i tym razem. Goblińska banda do zadań specjalnych (specjalnej troski?) jest pełna zapału, pomysłów i szczerych chęci. Towarzystwo może niezbyt rozgarnięte, ale jakże urokliwe😉 Od lewej stoją: skrytobójca Szczała, zwiadowca Fungus, szaman Pała, giermek Sancho-Nacho, bard Piękny Pablo, zamaskowany nożownik Wanka-Tanka oraz mający wszystko w głębokim poważaniu zjebek Dork.
Modele (poza goblińskim łucznikiem produkcji Games Workshop) wyprodukowane przez rodzimego Spellcrowa.

 

Ever wondered what would happen when a bunch of green-skinned, short-brained (but let’s not forget about huge ego) runts join their forces? Well, nothing good that’s for sure…
Here’s a goblin special task warband (or maybe they require some special care instead?), full of enthusiasm, brilliant ideas and sincire desires. They’re not quite bright, but full of charm😉 Left to right: Arrowz the assasin, scout Fungus, Nob the shamain, squire Sancho-Nacho, bard Charming Pablo, cutthroat Wanka-Tanka and extremely resentful Dork.
All models (exept for archer/assasin made by Games Workshop) were produced by polish company Spellcrow.

Bird.

FKB – XXI – Oldskul

faaaididmale660

Teoretycznie powinienem zaprezentować coś z warzone’owych klimatów (od tego w sumie wszystko się zaczęło) ale czy na pewno?…

Swoje pierwsze ludkowo-wargamingowe kroki stawiałem w nieistniejącej już księgarni na ul. Brazylijskiej w Warszawie, jej nazwy niestety nie pamiętam. Kupiłem tam swoje pierwsze modele do Warzone zachęcony arykułami w Magii i Mieczu. O swoich ówczesnych malarskich poczynaniach nie będę tu wspominał gdyż niespecjalnie jest czym się chwalić. Cóż, w roku 1996 nie było youtube’a z tutorialami, kolegów bardziej interesowała piłka nożna i całą wiedzę trzeba było zdobywać samemu. Maziałem zatem te nieszczęsne maszkarony Capitolu z nadzieją, że kiedyś w końcu zacznie mi coś wychodzić. Ale o czym to ja… no dobra, już wiem! Na wyższych półkach wyżej wymienionej księgarni stały kodeksy do WFB i kiedyś pani za ladą była na tyle miła, że pozwoliła mi przejrzeć jeden z nich. Nie rozumiałem praktycznie żadnego napisanego tam słowa, co nie przeszkodziło mi zapałać szczerą miłością do pięknych, kolorowych modeli. Szczególną uwagę przyciągneły groteskowe, czerwone potworzaki składające się głównie z zębów. No po prostu odlot! Jednak z czasem zapał do malowania gdzieś prysł (brak zadowalających efektów i mentorskiego wsparcia), o graniu raczej nie było mowy (koledzy jak już wspomniałem nie byli zainteresowani, a „dorośli” gracze raczej lekceważąco traktowali jedenastoletniego dzieciaka) i cała młodzieńcza zajawka odeszła w niepamięć.

Powróciła 15 lat później, a po kolejnych pięciu w końcu pomalowałem swoje pierwsze squigi!😀

Bird

Z dumą prezentuję jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w swojej najstarszej odsłonie. Ten model Alakhaia Przebiegłego pochodzi z początku lat dziewięćdziesiątych i zaprojektowany został do Mutant Chronicles RPG, zanim jeszcze powstała pierwsza edycja gry bitewnej Warzone. Jak widzimy, Al niestety się trochę zestarzał. Ale ja uważam, że ten model w swojej szpetocie jest absolutnie piękny!

Neph

Mu the Minotaur

Mała przerwa od zielonoskórych (spokojnie, powrócą przy okazji FKB😉 ) zaowocowała pomalowaniem większego modelu do którego zabierałem się od dłuższego czasu. Pół tony mięsni, futra i czystej agresji – przed Wami Minotaur Mu!

Figsa wyprodukowana przez rodzimego Spellcrow’a, doskonale nadaje się jako krówsko do WFB, Mordheimowej bandy zwierzoludzi czy jakiegokolwiek innego fantsiarskiego systemu. Nie ukrywam, taka wizja minotaura pasuje mi zdecydowanie bardziej niż wersje produkowane przez Games Workshop, no ale wiadomo jak to jest z gustami😉

Took a small break from the greenskiz (but don’t You worry – they’ll be back pretty soon😉 ) and finally managed to finish a bigger model I’ve been working on. Over a thousand pounds of muscles, fur and pure violence – bow before Mu the Minotaur!

Miniature made by polish company Spellcrow, works just fine with WFB, Mordheim Beastmen or any other fantasy wargaming system. I must admit that I prefere this version of Minotaur rather than these produced by Games Workshop, but as we all know – it’s simply the matter of once taste😉

Bird

WAAAAGH!!!

 

Zgodnie z zapowiedziami, nadchodzi kolejna fala zielonoskórych paskudników! No może nie do końca fala – póki co pomalowane zostały pierwsze cztery modele😛 Zachęcony ceną postanowiłem nabyć drogą kupna pudełko Start Collecting: Greenskinz od Games Workshop i muszę przyznać że zakup totalnie się opłacił.

Jako zagorzały zwolennik orkowych klimatów (nie, nie będę nazywać ich orrukami, po moim trupie) postanowiłem pomalować bandę łobuzów do Age of Sigmar. Puryści oczywiście będą kręcić nosem „bo to syfiasty system”, ale ja ortodoksem nie jestem i bez wahania przykleiłem chopakuff na okrągłe podstawki. Inną kwestią jest to, że nigdy nawet nie brałem pod uwagę grania w WFB ze względu na ogromną ilość modeli potrzebnych do rozpoczęcia gry. AoS jest pod tym względem systemem zdecydowanie bardziej zachęcającym, a że mam małe zboczenie i wszystko co wystawię na stół MUSI być pomalowane… jest szansa że kiedyś pomaluję te 18 modeli z pudełka😉 Do tego na maksa uproszczone zasady (co nie jest jak dla mnie żadnym minusem systemu, wręcz przeciwnie) – wygląda na to że kiedyś nawet uda się zagrać. Jedynym (niestety dość dla mnie istotnym) minusem AoS jest fluff i brak Starego Świata którego klimat po prostu kocham. Niestety nie można mieć wszystkiego, ale z drugiej strony kto komu broni sytuować rozgrywane bitwy w Górach Krańca Świata lub na przedmieściach Nuln? No chyba nikt😉

Na drodze do sukcesu stoi tylko rozbabrana banda truposzy do Mordheim… i kolejne ludki do Umbra Turris… i pięciu rozpoczętych trencherów do Warzone’a… i konwersja gangu kultystów do Necromundy… i rozpoczęta diorama dla night goblinów… i…😉

Podobają się?

As I’ve mentioned before, another greenskin tide is coming! Well, not exactly a tide – I’ve managed to finish just four models so far😛 The price seemed attractive, so I’ve decided to buy Games Workshop Start Collecting: Greenskinz box and it was totally worth its price.

As a die-hard ork fan (nope, I won’t call them orruks, after my dead body) I’ve decided to paint a nasty Age of Sigmar warband. Oldschool players will probably be sniffy about it („cause this system is dull”) but I ain’t no orthodox, and din’t hesitate to put boyz on round bases. The other thing is, that I never really considered playing WFB, because of enormous amount of models needed to start playing. AoS is so much better when it comes to this, especially for people like me – I can’t really imagine plaing with an unpainted army… so it looks like one day I’ll manage to paint these 18 models from the box😉 Another advantage are the rules – much simpler and „gamer friendly”. The only (and quite serious IMO) disadvantage of AoS is it’s fluff and absence of The Old World. Well, You can’t always get what You want,,, but on the other hand, no one forbids to set your battles in the World Edge Mountains or at the suburbs of Nuln, right?😉

The oly thing that slows me down a little bit is my WIP Mordheim Undead warband… and some Umbra Turris minis… and five Warzone trenchers I’ve started a while ago… and Necromundian chaos cultists gang… and that night goblin diorama… and…😉

Do You like them?

 

 

Bird.

Figurkowy Karnawał Blogowy XX – Magia

W tym miesiącu gospodarzem karnawału jest blogas Codename:Wargaming a motywem przewodnim- magia (duh!). Temat wdzięczny, dający dużo możliwości, otwarty na wszelakie systemy/pomysły/konwersje itp., itd. Niestety bastardy w tym miesiącu były dość zarobione/leniwe (niepotrzebne skreślić) i poszły ciut na łatwiznę😉 No może nie do końca… tak czy siak pomalowane zostały dwa modele, ponownie z zupełnie różnych światów oraz systemów.

Na pierwszy ogień idzie Valpurgius – nefaryta, arcymag Alakhai’a, sługa Legionu Ciemności z Warzone:Ressurection. Mogliście cieszyć nim oko dwa wpisy temu, ale uznaliśmy że wrzucimy go jeszcze raz😉 Pomalował Neph.

 

Bird twardo trzyma się klimatu fantasy oraz miłości do zielonoskórych😉 Przygotował zatem goblińskiego maga – szamana w wilczej skórze, do rodzimej Umbry Turris. Ludek jest zapowiedzią większej bandy która pojawi się na blogu już niebawem!

 

To tyle od nas. Wolna majówka sprzyja malowaniu, efekty wrzucimy już niebawem!😀

Neph & Bird

 

 

Greenz iz da bestest!

Today we’re going to present You some mean and green fellas. The thing is, that greenskins are my (Bird’s that is) favourite race and You should expect to see more and more of them coming pretty soon. But let’s focus on here and now. 

Dziś pokażemy Wam kilku wrednych i zielonych gości. Tak się składa ze zielonoskórzy to moja (Birda znaczy się) ukochana rasa, spodziewajcie się ich zatem więcej w niedalekiej przyszłości. Ale póki co skupmy się na tu i teraz.

All of these models were made by Spellcrow for the Umbra Turris skirmish game, but I’m sure they’ll work perfectly in other systems such as Mordheim, Warhammer Fantasy Battle, Age of Sigmar and so on. The sculpts are amazing, and are obviously inspired by oldhammer models, which I find amazing. You really don’t see much of these nowadays. 

Wszystkie 3 modele zostały wykonane przez rodzimą firmę Spellcrow z myślą o ich skirmishu tj. grze Umbra Turris. Moim zdaniem sprawdzą się również znakomicie w innych systemach fantasy: Mordheim, WFB, Age of Sigmar itp. Rzeźby są doskonałe, utrzymane i ewidentnie inspirowane starą, „oldhammerową” estetyką. Dla mnie bomba, dziś nieczęsto spotyka się już takie rzeczy.

As I’ve mentioned before, more boyz are coming soon, but for now here’s what I’ve already painted:

Jak już wspominałem wcześniej, więcej chopakóff jest w drodze, a tymczasem oto co udało mi się pomaziać:

Aaaarrgh! (Pirate orc with sword and pistol/Piracki ork z szablą i pistoletem)

 

KaBooom! (Orc with a blunderbuss/Ork z garłaczem)

 

Burna! (Ork with an axe and a torch/Ork z toporem i pochodnią)

 

And a family shoot!🙂

No i zdjęcie rodzinne!🙂

 

More stuff coming next week!

Więcej stuffu w przyszłym tygodniu!

Bird.

 

 

We’re back with an old-new friend!

Oh dear! It’s been awhile!
February and March were really wild months for us but we’ll do our best to avoid such long pauses in the future. Anyway…
Do you remember this bloody bastard? Yes, this is Valpurgius – Alakhai’s Archmage. Valpey has grown bigger since TG’s Warzone I – st Edition from the mid nineties. Some say that he’s even too big. Not for me. He’s a God damn nepharite and he should be big! And what do You thing about him?

Jej! Minęło trochę czasu!
Luty i marzec to były dla nas naprawdę dzikie miesiące, ale dołożymy wszelkich starań, aby w przyszłości uniknąć takich długich przerw. Tak czy inaczej…
Pamiętacie tego bydlaka? Tak, to jest Valpurgius – Arcymag Alakhaia. Valpi nieco podrósł od czasów pierwszej edycji Warzone, wydanej przez Target Games w połowie lat 90. Niektórzy mówią nawet, że jest za duży. Ale nie dla mnie. On w końcu jest cholernym nefarytą i powinien być duży! A jakie jest Wasze zdanie?

-Neph

paint job: Neph
foto: Angelika Ochendowska
producer: Prodos Games
game: Warzone Resurrection

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.